ozy-ns – Nowy Sącz

Nowy Sącz potrafi przyciągnąć ludzi ;)

Koszatniczka nie je, nie pije. Ciągle śpi.

Posted by admin on July 1st, 2010

Koszatniczka nie je i nie pije. Tylko śpi – to były moje pierwsze słowa jakie powiedziałem przez telefon do weterynarza kiedy umawiałem się na wizytę u niego. Wszystko zaczęło się w niedzielę 20 czerwca. Po powrocie do domu zauważyłem, że Zosia jest jakaś taka osowiała – ale nie przejąłem się tym bardzo gdyż ona miała swoje humory – typu odmowa wyjścia z klatki na cowieczorne zabawy na stole. Czy nawet co się zdarzało bardzo rzadko – nie wzięcie ćwiartki orzecha włoskiego który jest nie lada przysmakiem!

Przez poniedziałek i wtorek Zosia była cały czas senna nie jadła ale jeszcze piła. Szybko skontrolowałem stan uzębienia koszatniczki i wszystko było w jak najlepszym porządku. Zostało to potwierdzone ugryzieniem w palec z pełną mocą. Koszatniczka wróciła do klatki o własnych siłach. W czwartek Zosia całkowicie przestała pić a jej masa ciała spadła natychmiastowo. Udałem się do weterynarza gdzie dostała kroplówkę w postaci zastrzyku który zawierał witaminy z grupy B antybiotyk i coś jeszcze przeciw wirusowego. Temperatura na poziomie 36,4. Lekarz powiedział, że powinno się poprawić i zaprosił na wizytę w dniu następnym. Przez resztę dnia bacznie obserwowałem zwierzaka z całą rodziną. Stan pupila nie uległ poprawie. Koszatniczka coraz mniej się ruszała. W piątek udałem się z Zosią na wizytę kontrolną. Temperatura ciałka spadła jeszcze bardziej, dostała kolejną kroplówkę + coś na wzmocnienie. W sobotę postanowiłem uśpić zwierzątko, gdyż już nie mogłem patrzyć jak się męczy.

Przyczyna choroby koszatniczki nie była znana. Na pewno nie ma to nic wspólnego z dietą, gdyż oba zwierzaki dostają identyczny pokarm. Nie mam pojęcia jakie czynniki spowodowały chorobę Zosi. Do Ignaca wprowadziła się nowa koszatniczka nazwa robocza nowego osobnika to “Mały”.

Wielki jest smutek gdy odchodzi od nas zwierzątko domowe. Co innego gdy jest stare i przychodzi na nie czas – to proces naturalny. Choroba zwierzątka jest straszna, gdyż ono nie potrafi nam powiedzieć – co się z nim dzieje… Widzieć, że cierpi i czuć bezradność…