ozy-ns – Nowy Sącz

Nowy Sącz potrafi przyciągnąć ludzi ;)

Felek – Ptasznik białokolanowy

Posted by admin on June 10th, 2009

ptasznik białokolanowy

ptasznik białokolanowy

Acanthoscurria geniculata – to Ptasznik i przy okazji jeden z moich pająków. Wczoraj wieczorem postanowiłem dodać o nim wpis, gdyż obawiam się że to są jego ostatnie chwile. 6.06.2009 roku Felek rozpoczął swoją 13 wylinkę – nigdy nie bawiłem się w przesądy, czary i numerologię – ale teraz te cyfry stały się jakieś mniej “przyjazne”. Niestety nie zauważyłem, że pupil przygotowuje się do swoich kolejnych urodzin i nie zadbałem o odpowiednie warunki. W terrarium miał zbyt niską wilgotność, a dni były ciepłe i… do dzisiaj 9.06.2009 – nie udało mu się pełni zakończyć wylinki.
Wieczorem po pracy postanowiłem mu pomóc nieco. Pająk miał zrośnięty kieł jadowy ze starymi elementami chitynowego pancerza co uniemożliwiało mu odrzucenie starej skorupy. Skorupa była zaplątana między kończyny co dodatkowo uniemożliwiło pajęczakowi odpowiednie rozruszanie stawów.
Postanowiłem nieco przesuszyć terrarium. Stary pancerz stał się bardzo kruchy, dzięki czemu udało się go usunąć po kawałku za pomocą pincety. Felek oczywiście manifestował swoje niezadowolenie – znacząco utrudniając przebieg operacji. Zapierał się i mocno ciągnął na wstecznym.
Podczas jednego z przeciągań skorupy udało się oddzielić pająka od pancerza. Niestety – doszło również do amputacji jednej nogo głaszczki oraz kła jadowego.
W efekcie pająk jest mocno zdeformowany, gdyż nie rozruszał stawów po wylince, bo były zaplątane w stary pancerz. Do tego ma szczerbaty uśmiech.
Pająki mają zdolność regeneracji swojego ciała. Nogi nie były połamane, więc po następnej wylince nie powinny mieć śladu deformacji. Kieł jadowy powinien odrosnąć w ciągu 2-3 wylinek. Takie są założenia. W praktyce jest nieco inaczej. Felek z racji wieku L13 linieje średnio co 3 miesiące. Nie wiadomo jeszcze jak deformacja odnóży oraz brak pełnego uzębienia odbiją się na możliwości samodzielnego posilania się. Za około tydzień podam mu coś do jedzenia, jeśli nie zapoluje – spróbuję nakarmić ze strzykawki. Jeśli Pająk nie zacznie jeść, to będę musiał mu skrócić cierpienie.

Najbardziej humanitarnym sposobem uśmiercenia pupila było by chyba rozgniecenie… Ale kto by się do tego posunął??!??!?!?! Polecam wprowadzenie w stan śpiączki. Po prostu kładziemy pojemnik z pająkiem na samym dole lodówki, wraz ze spadkiem temperatury, zwolni się metabolizm i pajączek zasypia na zawsze.