ozy-ns – Nowy Sącz

Nowy Sącz potrafi przyciągnąć ludzi ;)

Archive for the 'Fotki' Category

Prezentuję różne zdjęcia, które zrobiłem. Aparat mam praktycznie zawsze przy sobie więc zdjęcia są okazjonalne ;)

Kamienica po powodzi…

Posted by admin on 6th June 2010

Pierwsi spacerowiczeWoda już opadła na dobre, w sumie nie utrzymywała się wysoko przez bardzo długi czas. Pomimo naniesionego mułu można spotkać już pierwszych ludzi którzy wybrali się na spacer wałami wzdłuż kamienicy. Na pierwszy rzut oka widać schnący muł na trawie oraz innych roślinkach które rosną w korycie rzeki oraz… powalone drzewa – jest ich na prawdę dużo. Nie trzeba się specjalnie rozglądać nawet. Wały które są linią brzegową rzeki Kamienicy w niektórych miejscach zostały bardzo podmyte. W tym miejscu warto przestrzec – żeby się zbytnio nie zbliżać do takich skarp – jest to bardzo niebezpieczne.


Posted in Fotki, Nowy Sącz, wydarzenia | Comments Off

Most kolejowy Nowy – Stary Sącz zerwany

Posted by admin on 4th June 2010

Poniższe zdjęcia przedstawiają obraz zniszczonego mostu kolejowego łączącego Nowy Sącz wraz ze Starym Sączem. Zostało przerwane jedyne połączenie kolejowe pomiędzy Południową częścią Polski a naszą południową granicą. Powstałe straty są ciężkie do oszacowania z racji, że ucierpi również ruch transportowy. W wyniku zerwania mostu w Starym Sączu nie jest możliwy dojazd do południowej granicy. Kolejowy ruch towarowy z południem kraju nie jest możliwy.

Odbudowa zerwanego mostu w Starym Sączu będzie inwestycją konieczną do realizacji. Stacja kolejowa Nowy Sącz jest stacją węzłową, gdzie zbiegają się drogi kolejowe z 3 kierunków – Krynica – granica państwa, Kraków oraz Chabówka.

Z innych portali dowiedziałem się, że do tej pory nie zostało odnalezione przęsło mostu, które zagraża bezpośrednio dwóm mostom w Nowym Sączu. Ruch kolejowy w kierunku Limanowej został wstrzymany, Okolice mostu Heleńskiego są patrolowane przez policję oraz straż pożarną.

Zdjęcia przedstawiają obraz z miejsca katastrofy. Droga kolejowa między Nowym Sączem i Starym Sączem w tej chwili jest nieprzejezdna i jeszcze jakiś czas taką pozostanie. Do zawalenia się mostu doszło około godziny 17:15. Prawdopodobnie powstał zator co doprowadziło do uszkodzenia jednego z filarów a potem już poszło. Efekty widać powyżej.

Zerwany most w Nowym Sączu – FILM

Film przedstawia widok z nasypu kolejowego na którym do wczoraj ułożony był tor. Na filmie widać potężny nurt rzeki Poprad, który przyczynił się do zniszczenia jednego z filarów, które podtrzymywały całą konstrukcję. Do chwili obecnej nie zostało odnalezione brakujące przęsło.

Posted in Fotki, Nowy Sącz, wydarzenia | 3 Comments »

Sądecki Zdrój – Rycerz Nowy Sącz

Posted by admin on 30th April 2010

Czy to Sądecki Zdrój?

Zdjęcie mówiące samo za siebie :)
Pech – tylko telefon miałem i stąd taka a nie inna jakość.
Ale widać, że musi suszyć, skoro ktoś decyduje się na zaspakajanie pragnienia przy sądeckim rycerzyku :)

Patrząc na to z innej strony – w mieście nie ma nigdzie miejsca gdzie powiedzmy turysta mógłby się napić… Chyba, że “parasolki” które otwierają się sezonowo ;)

Posted in Fotki | Comments Off

Koszatniczki – cała prawda ;)

Posted by admin on 4th April 2010

moje kosze Ignac i Zosia – takie imiona posiadają moje koszatniczki. Postanowiłem je sobie troszeczkę bardziej opisać, bo zauważyłem, że wielu ludzi nazywa je szczurami! Jest to bardzo mylne stwierdzenie, gdyż i wyglądem ich nie przypominają, jak również zachowaniem.

Informacje – gdzie koszatniczki żyją w naturalnym środowisku można bez trudu znaleźć w internecie, więc pominę ten szczegół. Chciałbym Ci troszeczkę opowiedzieć o tym – jakie te zwierzątka są.

Osobnik będący bliżej, to właśnie Ignacy, zawsze się wpycha jak widzi aparat. Legowisko – standard – wióra trocinowe, które można zakupić w każdym sklepie zoologicznym. Czasem można usłyszeć od sprzedawcy, który poleca coś przypominające brykiet – radziłbym z tym uważać, gdyż jest to dość twarde, a koszatniczki lubią sobie pokopać troszeczkę. Brykiet jest nie wygodny i raczej nie nadaje się do zabawy. Szukając dobrego porównania – tak jakby ktoś dał nam ludziom wiaderko żwiru i kazał zrobić zamek, czy babkę z piasku ;) Niektóre Koszatniczki mają również alergie na brykiet, objawia się to częstym kichaniem.

Rolki po papierze toaletowym również pełnią formę zabawek. Koszatniczki lubią biegać z nimi trzymając je w pyszczku. Podobnie jak innym gryzoniom, również i koszatniczkom zęby rosną nieustanie, więc potrzebują czegoś, aby móc je ścierać. Osobiście polecam gałązki lipy i brzozy – a od czasu do czasu wapieńko dla gryzoni. Nie musimy kupować tych smakowych, bo są one o wiele bardziej miękkie i już kilka chwil po zawieszeniu nie zostaje po niech najmniejszy ślad.

Koszatniczki to zwierzęta żyjące w stadkach, więc kiepskim pomysłem jest opieka nad jednym zwierzątkiem. We dwoje zawsze raźniej jak to popularnie mówią. Parka koszatniczek to możliwość na pojawienie się potomstwa. Jeszcze nie miałem szczęścia przeżyć narodzin nowego pokolenia – Zdaje się, że Ignac chciałby zostać „tatą” ale Zosia ma pewne obiekcje co do zakładania rodziny i skutecznie studzi zapały Romea.

Dieta Koszatnic musi być uboga w tłuszcze oraz cukry. Są to zwierzęta, które jedzą praktycznie co popadnie, więc nie będą grymasiły odnośnie pokarmu jaki dostają. W sklepach zoologicznych jest dostępna specjalna karma dla Koszatniczek. Zawiera ona zioła, zboża oraz suszone warzywa. Zwierzęta w środowisku naturalnym jedzą nawet własne odchody, gdy jest problem z pożywieniem w okolicy, dlatego też są bardzo chytre na wszelkiego rodzaju przysmaki – np. szaleją za orzechami – które powinny być całkowicie wyeliminowane z ich diety ponieważ zawierają duże ilości tłuszczy oraz cukrów. Koszatniczki w przypadku nie trzymania diety są narażone na cukrzycę, która w ciężkich przypadkach powoduje znaczne pogorszenie stanu zdrowia zwierzaka, ślepotę, a nawet śmierć.

Koszatniczki są zwierzątkami, które bardziej nadają się do obserwacji niż do zabawy, ale od czasu do czasu potrzebują również trochę ruchu. Dlatego trzeba je wypuszczać na spacerki. Ja wypuszczam je na stół aby mogły sobie trochę pobiegać. Po otworzeniu klatki rozpoczyna się zabawa, najpierw Ignac a za nim Zosia wychodzą z klatki przeskakując na stół, po czym szybko wracają do klatki – sprawdzają, czy jest bezpieczna droga powrotu, i czy aby to nie jest jakaś zasadzka. Jeśli mamy jakieś cenne przedmioty – wcześniej trzeba je usunąć np. pilot do TV (nie wyobrażam sobie bez niego życia ;) – już został pozbawiony kilku przycisków, gdyż Ignacy sprawdzał, czy aby te kolorowe przyciski  to nie są jakieś smakołyki! Wszystko musi zostać skosztowane. Dlaczego zwierzaków nie puścić na ziemię? Niby można, ale trzeba uważać, czy ten świat zwany podłogom nie jest dla nich niebezpieczny. Wszelkie zakamarki za meblami należało by zabezpieczyć – przewody elektryczne też będą “kosztowane” podobnie jak i same meble – może i okleina smaczna nie jest, ale dlaczego nie ścierać sobie na niej zębów?

Czy koszatniczka może być zwierzątkiem dla dziecka?

I tak i nie… wszystko zależy od… dziecka. Koszatniczki raczej nie lubią być brane na ręce. Nie lubią również pieszczot w stylu głaskanie i drapanie – cenią sobie wolność, więc również nie specjalnie dają brać się na ręce, a jeśli już same wyjdą na rękę, lub nawet na ramie, to lepiej jest im dać swobodę. Koszatniczka ma bardzo ostre pazurki, którymi potrafi dotkliwie podrapać. Do tego żółte ząbki, którymi ścina gałęzie brzozy i lipy na drobne wiórka z łatwością przebijają skórę. Może i to zdjęcie wygląda dramatycznie, ale jest ku przestrodze. Jeśli chcemy mieć zwierzątko które można brać sobie na ręce bez obawy skaleczeń to koszatniczka nie jest dobrym wyborem.

Posted in Fotki | 1 Comment »

miniaturowa szpiegowska kamera

Posted by admin on 1st April 2010

Małe niby nic, przypominające pilot centralnego zamka – Rejestrator DVR, dyktafon, aparat fotograficzny i nawet kamerka internetowa. A tak wygląda ktoś komu się mówi – to jest mały aparat fotograficzny i zaraz zrobię ci zdjęcie :)

Masz niedowiarku :)

Co prawda – jakość pozostawia wiele do życzenia, ale też niemała ilość telefonów komórkowych wymięka, Dodatkowo biorąc pod uwagę rozmiar urządzenia… 1280 x 1024 – oryginalna rozdzielczość zdjęcia.

Posted in Fotki | Comments Off

Nowy Sącz – świąteczne światła w mieście.

Posted by admin on 27th December 2009

Stało się tradycją, że miasto na święta zakłada na siebie świąteczne ozdoby, mikołaje, choinki, sztuczny śnieg na witrynach sklepów. Rynek oraz okolice w tym roku również zostały ozdobione światełkami.

Na latarniach wokół placu rynkowego pojawiły się ozdoby wykonane z energooszczędnych żaróweczek, a właściwie to diody LED, które cechuje jasne światło, jednocześnie długa praca oraz niski pobór energii elektrycznej. Kasztan na placu rynkowym również dostał nowe światełka, zastąpiły one oświetlenie, które świeciło już 10 lat…

Niedosyt daje tylko ulica Jagielońska, Oświetlenie jest średnio atrakcyjne, mogło by ono wyglądać nieco bardziej bogato, gdyż na długości samego deptaku jest kilkanaście oddziałów banków, oraz kilka salonów z telefonami komórkowymi. Może w przyszłym roku się nieco bardziej postarają ;)

A oto kilka zdjęć ;)

Posted in Fotki | Comments Off

UFO atakuje – dziwne owady

Posted by admin on 12th June 2009

zielony świerszcz

zielony świerszcz

Pewnego razu zostałem zaatakowany przez przedstawiciela obcej rasy – był zielony i olbrzymi. Na szczęście po kilkugodzinnych obradach udało mi się uśpić jego czujność. Jadł mi z ręki :D Ale nie od razu było tak dobrze. Wcześniej wierzgał odnóżami i gryzł dotkliwie.

Z zaskoczenia został później wrzucony do terrarium pająka Andrzeja – A ten zrobił to co zwykle – zjadł :D

Pozostało tylko zdjęcie :)

gasienica

2.08.2009 – wycieczka rowerowa. Oko w oko stanąłem z kolejnym obcym – tym razem ukrywał się pod postacią gąsienicy. Niestety nie przeżyła spotkania gdyż zaczaiła się na ścieżce. V była duża, więc S hamowania proporcjonalnie dłuższa i… delikatnie ją musnąłem – co wystarczyło aby uśmiercić. Pierwsza ofiara jaką mam na koncie – jadąc rowerem.

Sorki za nie wyraźne zdjęcie, ale robiłem szybko na dużym zoomie – ruchliwa ta ścieżka :)

Doniesiono, że gąsieniczka to: Saturnia pavonia (Linnaeus, 1758) Jak patrzę na te zdjęcia, to szkoda tego motyla. Pamiętam jak byłem jeszcze dzieciakiem – takich “robaczków” można było znaleźć więcej.

Posted in Fotki, Robactwo ;) | 4 Comments »

Felek – Ptasznik białokolanowy

Posted by admin on 10th June 2009

ptasznik białokolanowy

ptasznik białokolanowy

Acanthoscurria geniculata – to Ptasznik i przy okazji jeden z moich pająków. Wczoraj wieczorem postanowiłem dodać o nim wpis, gdyż obawiam się że to są jego ostatnie chwile. 6.06.2009 roku Felek rozpoczął swoją 13 wylinkę – nigdy nie bawiłem się w przesądy, czary i numerologię – ale teraz te cyfry stały się jakieś mniej “przyjazne”. Niestety nie zauważyłem, że pupil przygotowuje się do swoich kolejnych urodzin i nie zadbałem o odpowiednie warunki. W terrarium miał zbyt niską wilgotność, a dni były ciepłe i… do dzisiaj 9.06.2009 – nie udało mu się pełni zakończyć wylinki.
Wieczorem po pracy postanowiłem mu pomóc nieco. Pająk miał zrośnięty kieł jadowy ze starymi elementami chitynowego pancerza co uniemożliwiało mu odrzucenie starej skorupy. Skorupa była zaplątana między kończyny co dodatkowo uniemożliwiło pajęczakowi odpowiednie rozruszanie stawów.
Postanowiłem nieco przesuszyć terrarium. Stary pancerz stał się bardzo kruchy, dzięki czemu udało się go usunąć po kawałku za pomocą pincety. Felek oczywiście manifestował swoje niezadowolenie – znacząco utrudniając przebieg operacji. Zapierał się i mocno ciągnął na wstecznym.
Podczas jednego z przeciągań skorupy udało się oddzielić pająka od pancerza. Niestety – doszło również do amputacji jednej nogo głaszczki oraz kła jadowego.
W efekcie pająk jest mocno zdeformowany, gdyż nie rozruszał stawów po wylince, bo były zaplątane w stary pancerz. Do tego ma szczerbaty uśmiech.
Pająki mają zdolność regeneracji swojego ciała. Nogi nie były połamane, więc po następnej wylince nie powinny mieć śladu deformacji. Kieł jadowy powinien odrosnąć w ciągu 2-3 wylinek. Takie są założenia. W praktyce jest nieco inaczej. Felek z racji wieku L13 linieje średnio co 3 miesiące. Nie wiadomo jeszcze jak deformacja odnóży oraz brak pełnego uzębienia odbiją się na możliwości samodzielnego posilania się. Za około tydzień podam mu coś do jedzenia, jeśli nie zapoluje – spróbuję nakarmić ze strzykawki. Jeśli Pająk nie zacznie jeść, to będę musiał mu skrócić cierpienie.

Najbardziej humanitarnym sposobem uśmiercenia pupila było by chyba rozgniecenie… Ale kto by się do tego posunął??!??!?!?! Polecam wprowadzenie w stan śpiączki. Po prostu kładziemy pojemnik z pająkiem na samym dole lodówki, wraz ze spadkiem temperatury, zwolni się metabolizm i pajączek zasypia na zawsze.

Posted in Fotki | Comments Off